ODPRAWA STRATEGICZNA 2026: Jak zaplanować markę w świecie 6 megatrendów <nagranie z webinaru>
Rok 2026 będzie (jest) moim zdaniem przełomowy. Nowe megatrendy są klarownymi odpowiedziami na nasze lęki, marzenia i motywację. Konsument zmienia się bezprecedensowo. Pytanie czy Wasz marki to widzą?
Zamykamy styczeń. Piękny to był miesiąc, nie zapomnę go nigdy.
Po pierwsze dlatego, że udało się zainspirować ponad 300 z Was (This is strategic Sparta!) z bardzo różnych firm i środowisk do głębszego namysłu nad strategią swojej marki, otoczeniem rynkowym i trendami wśród konsumentów.
Po drugie, był to czas bardzo mocnej koncentracji na strategii mojej agencji BERRY KOLEKTYW KREATYWNY oraz rozwoju naszej kultury organizacyjnej i systemu pracy.
Dajcie znać w komentarzach, jeśli interesują Was takie tematy - mam sporo praktycznych doświadczeń z ostatnich miesięcy, choćby w obszarze odkrywania i rozwijania talentów w zespołach kreatywnych. Chętnie się podzielę w jednym z newsletterów.
Po trzecie styczeń był owocny, ponieważ w naszej bańce Misja Strategia zameldowało się wiele nowych osób (dobijamy do 1500 osób), które chciałbym bardzo serdecznie tu powitać!
Jeśli jesteś tu pierwszy raz - krótkie wprowadzenie.
MISJA STRATEGIA to cotygodniowy newsletter o strategii marek. Znajdziesz tu:
insighty konsumenckie i kulturowe,
obserwacje z rynku i pracy z markami,
case’y, które coś tłumaczą (a nie tylko robią wrażenie),
i praktyczne wnioski dla osób rozwijających produkty, usługi i komunikację.
W dzisiejszym newsletterze znajdziecie:
Nagranie ze środowego webinaru z odprawą strategiczną
Krótki przegląd 6 megatrendów, o których rozmawialiśmy na webinarze
Szybki przegląd 5 polskich generacji
Na końcu ostatnia szansa na zgarnięcie naszego kalendarza
W post scriptum zapowiedź tego co szykuje dla Was na luty (jestem ciekaw co Wy na to?
Nagranie webinar - 90 minut konkretnej odprawy w 2026 r.
6 megatrendów na 2026, które warto mieć na radarach
1. Nowe modele życia
W 2026 roku żyjemy w czasach płynnych tożsamości. Nasi klienci nie chcą już być więźniami schematów swoich rodziców. Oni sami decydują, kiedy są dorośli, jak mieszkają I kogo nazywają rodziną. Jeśli twoja marka nadal prowadzi komunikację według skryptu z 2010., to mówisz do ludzi, których już nie ma. Warto zrozumieć tę płynność, bo to w niej kryje się dzisiaj nowa lojalność konsumencka.
Single żyją pełnią życia na własnych zasadach (ekonomia solo). 60-latkowie przechodzą metamorfozę w new young – zamiast stereotypowych seniorów mamy pełnych energii globtroterów. A zwierzęta domowe? Coraz częściej staje się najważniejszym kompanem codzienności.
Tradycyjne definicje rodziny i stylu życia stają na głowie.
Klasyczny scenariusz „szkoła–praca–rodzina” pęka w szwach. Dla jednych jest nieosiągalny ekonomicznie, dla innych po prostu nieatrakcyjny.
Coraz więcej ludzi żyje:
solo,
w patchworkowych rodzinach,
w trybie „projektowym”,
z opóźnioną lub świadomie odrzuconą stereotypową dorosłością.
Ciekawy sygnał: rośnie liczba gospodarstw jednoosobowych i bezdzietnych, a jednocześnie rosną wydatki na doświadczenia, zwierzęta i samorozwój.
Reko: Redefiniuj target
Twoim klientem nie jest statystyka, ale aktualny kontekst życia twojego klienta. Targetuj styl życia, nie metrykę.
2. Trzecie miejsca i community
Socjologicznie to wszystko to, co nie jest domem (miejsce pierwsze) i nie jest pracą (miejsce drugie). To kawiarnie, kluby, świetlice, ale dziś przede wszystkim zamknięte przestrzenie cyfrowe i grupy zainteresowań.
W 2026 roku Trzecie Miejsce to nasza enklawa wolności. Ludzie mają dość bycia produktem dla algorytmów. Szukają miejsc, w których mogą być sobą wśród ‘swoich’, bez cenzury wielkich platform i bez presji szefa czy rodziny.”
W rozmowach strategicznych przebija się pojęcie social camp fire. To są właśnie Wasze prywatne grupy ze znajomymi, kanały nadawcze, które subskrybujecie, serwery na discordzie…czy choćby newslettery takie jak ten.
źródło grafiki: digitaltrainee
Ciekawy sygnał: newslettery eksperckie notują dziś open rate’y rzędu 35–45%, podczas gdy zasięgi w socialach systematycznie spadają. Ludzie niekoniecznie chcą więcej contentu i feedu, którego nie da się przewinąć do końca. Powoli zaczynamy stawiać na jakość. To cieszy!
Reko: Marka, która chce być blisko odbiorców, musi zapytać: czy mamy swoje miejsce w tej przestrzeni? Nice to have: próbować być mecenasami lub gospodarzami tych przestrzeni. Must have: pojawiać się w rekomendacjach w takich grupach jako skuteczny produkt, love brand lub usługa, która reaguje na potrzebę.
3. Ekonomia radości
W 2026 roku, kiedy z każdej strony atakują nas złe wiadomości (wojna, załamanie, sabotaż, zmiany na rynku pracy, hejt), radość przestaje być tylko miłym dodatkiem. Staje się narzędziem do zarządzania własnym stanem psychicznym. Ludzie są zmęczeni ciągłym “dostrzeganiem problemów” i (czasem świadomie, czasem podświadomie) szukają marek, które działają jak emocjonalna ładowarka.
Świetnym przykładem są tzw. glimmers (błyski, małe radości) i glimmerzy (osoby, które praktykują ich kolekcjonowanie). To przeciwieństwo triggerów. Konsumenci przestają wierzyć w wielkie obietnice i wygraną na loterii. Szukają ‘błysków’ – małych, natychmiastowych momentów zachwytu, które można kupić I poczuć od razu. Ciekawym casem jest popularność świec zapachowych i kosmiczne perspektywy analityków dla tego rynku.
Inna manifestacja tego mega trendu to dopamine design, który zaczyna skutecznie konkurować z minimalizmem. Jeśli twój produkt jest szary I ‘bezpieczny’, to w 2026 roku może być po prostu za nudny. Klienci szukają produktów, które samym wyglądem stymulują produkcję dopaminy.
No i ostatni punkt to nasz evergreen czyli nostalgia i tzw. KIDULTS. Dorośli, którzy kupują zabawki, by odzyskać poczucie czystej radochy. To jest powrót do czasów, kiedy świat był prostszy. Dla marek to ogromna szansa!
Ciekawy sygnał: Świetnie odczytuje to Lego ze swoimi produktami dla dorosłych. Efekt? 49% dorosłych polaków chciałoby dostać w prezencie klocki lego.
Reko: przestańcie sprzedawać tylko “rozwiązania problemów”. Zacznijcie sprzedawać “pozytywne wzmocnienia”. Zadbajcie o to, by każdy kontakt z waszą marką – od opakowania po interfejs – był glimmerem. W 2026 zyska ten, kto spróbuje rozładować napięcie I dać ludziom prawo do bezkarnej radości.
4. Era szczerości
Też macie przesyt wygładzonych przekazów?
Młodsze generacje mówią wprost: perfekcyjne = podejrzane.
Coraz chętniej ufamy markom, które pokazują kulisy i nie boją się przyznać do potknięć. Taka strategiczna niedoskonałość dodaje autentyczności. W świecie generatywnej AI znów liczy się czynnik ludzki – human premium.
Jesteśmy wręcz gotowi na pewne uciążliwości (czas, wyższa cena, brak wygody) by otrzymać produkt lub doświadczenie, w którym czujemy, że po drugiej stronie jest człowiek z krwi i kości.
Ciekawy sygnał: konsumenci deklarują większe zaufanie do marek, które pokazują proces, błędy i prawdziwych ludzi- nawet kosztem estetycznej „czystości”. Widzimy gniew wobec AI SLOPE - boleśnie przekonały się o tym globalne marki takie jak Mcdonald’s czy Coca Cola. Niektóre brandy otwarcie składają obietnice: nigdy AI w naszym przekazie do konsumentów.
Warto sobie zapisać: W 2026 idealne = podejrzane.
Reko: Wasza inność (dziwność też!) staje się totalną przewagą w dzisiejszym świecie. Przestańcie chować się za korporacyjną nowomową I idealnymi renderami. Zadbajcie o to, by wasza marka miała ‘odciski palców’ – coś, czego algorytm nigdy nie będzie w stanie podrobić..
5. Hakowanie uwagi
Uwaga stała się dobrem ekstremalnie rzadkim. Attention span liczony jest w milisekundach, a ślepota reklamowa jest powszechna.
Dziś dziwność to strategia – od odważnych, brzydko-ładnych projektów (ugly-chic), przez kampanie tak żenujące, że aż intrygują (cringe marketing), po nowe sposoby budowania marki dźwiękiem (audio branding). Wszystko, co sprawia, że odbiorca przystanie i pomyśli “To coś innego!”, jest na wagę złota.
Znikniesz w tle jeśli będzie po prostu jedną z miliona marek.
Te, które odważą się być inne - zostaną zapamiętane.
Ciekawy sygnał: Cała branża reklamowa obsesyjnie szuka dzisiaj nowej metryki – chcą mierzyć attention value, czyli to, ile sekund realnie patrzysz na ekran. Ale prawda jest taka: żaden trik nie zmusi klienta do patrzenia, jeśli będziesz tylko kolejnym dopasowanym elementem tła.
Reko: odpowiedz sobie na pytanie jak zatrzymać na chwilę świat Twojego konsumenta.
6. Bio-resilience
Marzysz o długim życiu?
Zegarek mierzy Twoje ciśnienie?
Zażywasz suplementy na poprawę koncentracji?
Starasz się zarządzać swoją higieną cyfrową?
Podnosisz tętno 3 razy w tygodniu?
Analizujesz jakość swojego snu?
3 razy tak = to znak, że też poruszasz się w tym trendzie.
Ludzie czują się fizycznie i psychicznie przeciążeni tempem świata.
Własne ciało staje się powoli najważniejszym projektem.
Zdrowie, energia, sen, koncentracja — to nie są już lifestyle’owe dodatki, tylko warunek funkcjonowania na wysokim poziomie.
Ciekawy sygnał: zły UX, skomplikowane procesy i nadmiar bodźców przestają być „drobnostką”. Są realnym powodem odrzucenia marki.
Reko: Pieniądze konsumentów będą płynąć tam, gdzie widoczna jest obietnica redukcji stresu, naukowej receptury I wyraźnej optymalizacji codziennego funkcjonowania, dlatego twoja marka musi stać się strategiczną lokatą w kapitał zdrowia i długowieczności klienta.
Największych błąd w 2026 r.: patrzeć na konsumenta przez filtr czystej demografii i stereotypów
Świat poszedł do przodu, ale nowe role życiowe nie przebiły się jeszcze do briefów. Nadal opisujemy odbiorców tak, jakby żyli według jednego, liniowego scenariusza, podczas gdy rzeczywistość jest fragmentaryczna, hybrydowa i pełna sprzeczności.
W efekcie marki często nie popełniają błędu w egzekucji, tylko wcześniej – na poziomie obrazu człowieka, który mają w głowie. A jeśli punkt wyjścia jest fałszywy, nawet najlepiej zaplanowana komunikacja nie ma szans trafić w rzeczywistość.
Jedna kampania „do wszystkich” w 2026 roku to kampania do nikogo.
Oto dlaczego:
➡️ Baby Boomers – mają czas, kasę i fantazję
To jedna z najsilniejszych ekonomicznie grup na rynku.
Są coraz bardziej cyfrowi, ciekawi świata i gotowi korzystać z życia. Nie chcą być traktowani jak „seniorzy”, tylko jak aktywni konsumenci z doświadczeniem.
➡️ Generacja X – projekt „ostatnia rata”
Przeciążeni, odpowiedzialni, żyją w trybie kanapki: dzieci–rodzice–praca.
Ich marzeniem nie jest luksus, tylko spokój i kontrola.
Kupują to, co realnie upraszcza życie.
➡️ Milenialsi – wykuwanie planu B w poszukiwaniu sensu
Zmęczeni światem, ale wciąż ambitni.
Budują alternatywne źródła dochodu, marki osobiste, kompetencje przyszłości. Szukają pracy i marek, które coś znaczą, a nie tylko „dowożą KPI”.
➡️ Generacja Z – wchodzą na scenę i mówią: „świat miał wyglądać inaczej”
Żyją pod ogromną presją ekonomiczną i emocjonalną.
Są pragmatyczni, czujni, wyczuleni na fałsz.
Nie szukają rewolucji — szukają stabilności na własnych zasadach.
➡️ Generacja Alfa – pokolenie borsuków w świecie niewidzialnej technologii
Technologia jest dla nich jak powietrze — nie robi wrażenia. Nie zadają sobie pytań o AI czy TIKTOKA - to dla nich oczywiste narzędzia.
Chcą sprawczości, natychmiastowej informacji zwrotnej i możliwości współtworzenia. Już dziś realnie wpływają na decyzje zakupowe starszych pokoleń.
Odsyłam Was do raportu KONSUMER 2025 po więcej.
A my ostro pracujemy nad nowym wydaniem KONSUMENTA NA 2026 R.
ZGARNIJ NASZ QUIET CALENDAR NA 2026
To ostatnia szansa, żeby zgarnąć nasz kalendarz ścienny Quiet Calendar 2026. (Przy okazji — dzięki za wszystkie miłe słowa od dotychczasowych użytkowników.)
Mamy 10 ostatnich sztuk do rozdania.
Jak możesz go zgarnąć?
Po prostu odpowiedz na tego maila i dokończ jedno zdanie:
„Gdyby MISJA STRATEGIA miała pomóc mi bardziej w 2026, to chciał(a)bym więcej…”
Spośród odpowiedzi wybierzemy 10 osób, do których poleci Quiet Calendar.
Co szykujemy dla Was na luty 2026?
🟩 Nowy playbook na luty
Zestaw sygnałów z kultury, muzyki i sportu, przegląd trendów społecznościowych oraz solidna dawka inspiracji dla osób podejmujących decyzje dotyczące marek, produktów i usług.
🟩 Mikrokonsultacje strategiczne
Jeden dzień, 10 otwartych konsultacji 1:1 dla Was i Waszych marek. Termin podam w kolejnym newsletterze
🟩 Stały rytm MISJI STRATEGIA
Jak zawsze: każdy tydzień = nowy newsletter.
Miało być krócej — a wyszło jak zwykle. Co poradzę, że lubię dłuższe formy?
Niemniej mam sprawdzone sygnały od Was, że czytacie od deski do deski…
a to nie tylko bardzo mnie cieszy, ale jeszcze bardziej motywuje.
Owocnego piątku i cudownego weekendu!











