Twoja marka to planeta. Odkryj ją w 2026! Case Studies: LEGO, Slack, Brain Embassy
Wyobraź sobie, że Twoja marka to planeta. Ma własną atmosferę, naturalne bogactwa i pęknięcia. Czas na misję eksploracyjną! To co odkryjesz teraz, stanie się kluczem do strategii marki na 2026 r.
Witam Was w drugim etapie wyzwania MISJA STRATEGIA 2026, programie, który ma doprowadzić Wasze marki do stworzenia strategii na nowy rok. Checklista, która jest kluczem wyzwania, została pobrana już ponad 100 razy. Wśród uczestników misji są nie tylko małe firmy, ale także przedstawiciele dużych marek. Witajcie na pokładzie!
TU MOŻNA POBRAĆ CHECKLISTĘ.
Każdy znajdzie tu coś dla siebie. To nie tylko planowanie 2026 roku, ale przede wszystkim odkrywanie swojej marki na nowo.
Naszym wyzwaniem zainteresował się Nowy Marketing, któremu z wielką frajdą opowiedziałem o Misji Strategii w podcaście, którego publikacja już niebawem.
Na końcu tego odcinka mam mały prezent dla pierwszych 3 osób, które odpowiedzą na tego maila jako pierwsze.
A teraz czas na drugi odcinek naszej Misji.
Zdejmijcie skafandry.
Wylądowaliście na planecie swojej marki.
To od dziś centrum Waszej galaktyki.
Tak, są inne planety - konkurenci, trendy, cudze sukcesy - warto je obserwować. Ale Wasza planeta musi być zawsze na pierwszym miejscu.
Ma własną atmosferę. Czujecie ten specyficzny smak powietrza?
Ma swoje bogactwa, niektóre widać gołym okiem, inne wciąż czekają na odkrycie. Ma też pęknięcia, czułe punkty i strefy mroku. Nie bójcie się tych ciemnych miejsc. Ich poznanie jest także częścią drugiego etapu misji.
Jeśli jesteście w tym kroku, to znaczy, że za Wami odkrycie Gwiazdy Przewodniej - czyli pierwszy przystanek misji strategii 2026. Jeżeli nie czytałeś poprzedniego wpisu - przejdź tu.
Każdy z Was wie, co było Wielkim Wybuchem: pierwszą intencją, napięciem, pomysłem, pre-obserwacją. Będziecie tęsknić za tym uczuciem, kiedy wszystko się formowało. Ale uspokajam: jeszcze nieraz poczujecie podobną ekscytację.
Mitem jest, że droga przedsiębiorców, founderów i opiekunów marek to wyłącznie tabelki, formalności i presja. To także – a może przede wszystkim – niesamowita przygoda. Seria małych odkryć, przypadkowych spotkań i momentów olśnienia. Dokładnie tak samo zaczynały największe marki świata.
Na warsztatach, które prowadziłem dosłownie wczoraj, zobaczyłem to bardzo wyraźnie. Najwięcej energii w grupach nie pojawiało się wtedy, gdy zespoły analizowały rynek czy konkurencję. Pojawiało się wtedy, gdy na chwilę przestawali być autorami marki, a zaczynali być jej odkrywcami.
Gdy zadawali sobie pytanie:
„Jak ja bym się tu czuł, gdybym wszedł tu pierwszy raz?”
Ten etap MISJI STRATEGIA jest o świeżym spojrzeniu.
Zanim ruszymy dalej, jedno ważne ostrzeżenie.
Większość marek rozbija się nie dlatego, że źle obierze kierunek, ale dlatego, że rusza zbyt szybko, nie znając terenu. Przypomina mi się historia twórców Airbnb, którzy na samym początku - zanim zbudowali jakąkolwiek skalę — jeździli po Nowym Jorku i odwiedzali mieszkania swoich pierwszych użytkowników. Robili zdjęcia, rozmawiali, obserwowali. Nie po to, by coś optymalizować, ale by zrozumieć, jak wygląda świat z perspektywy kogoś, kto właśnie na tę planetę przylatuje.
Ten etap misji działa dokładnie tak samo. To nie jest moment na decyzje, rewolucje ani naprawy. To moment na poznanie terenu — zanim zaczniecie go świadomie kształtować.
Potraktujcie ten etap jak misję eksploracyjną.
Zatrzymajcie się. Rozejrzyjcie.
Zobaczcie, co naprawdę tworzy Wasz świat.
Czas odkryć atmosferę Waszej planety, jej naturalne bogactwa oraz pęknięcia.
Ruszamy dalej!
STREFA I: BOGACTWA
To, co tu było, zanim zaczęliście budować strategię
Na każdej planecie są miejsca, które wyglądają zwyczajnie.
Równiny. Skały. Fragmenty terenu, po których przechodzi się codziennie, nie zwracając uwagi.
Eksploratorzy muszą wiedzieć jedno:
najcenniejsze złoża rzadko świecą na powierzchni.
Bogactwa planety to nie skarbce z neonowym napisem „tu jest przewaga”.
To raczej coś, co było tu zawsze.
Tak blisko, że przestało być widoczne.
To umiejętności, które wykonujecie odruchowo.
Decyzje, które przychodzą Wam naturalnie.
Sposoby myślenia, które wydają się „normalne”, bo są Wasze.
I właśnie dlatego są najtrudniejsze do zauważenia. I wzmocnienia.
Widać to wyraźnie w historii Lego.
LEGO – bogactwo, które było zbyt oczywiste
Na początku XXI wieku LEGO było bliskie bankructwa. Firma produkowała wszystko: parki rozrywki, gry, multimedia, ubrania, licencjonowane światy. Z zewnątrz wyglądało to jak kreatywna potęga. W środku – jak planeta, która zapomniała, skąd wzięła się jej energia.
Kryzys zmusił firmę do brutalnego pytania: co jest naszym naturalnym złożem? Odpowiedź nie była nowa ani futurystyczna. Była prosta: klocki i dziecięca kreatywność. LEGO nie wymyśliło nowej przewagi. Odkopało to, co od zawsze było pod stopami, ale zostało zagłuszone ambicją ekspansji..
ODPRAWA EKSPLORACYJNA – SZUKANIE BOGACTW
Weźcie kartkę. Zapisujcie wszystko bez autocenzury.
Co robimy dobrze „odruchowo”, bez wielkich procesów i prezentacji?
Co działało nawet wtedy, gdy inne rzeczy się sypały?
Które kompetencje przetrwały zmiany ludzi, skali, kryzysy?
Co nowi pracownicy łapią najszybciej, mówiąc: „a czyli u Was to działa inaczej”?
Co jest Waszą supermocą, nawet jeśli nigdy tak jej nie nazwaliście?
Gdybyście mieli zostawić jedną usługę lub produkt z całego portfolio — bez czego marka przestaje być sobą?
Gdyby jutro zniknęły wszystkie kampanie, co dalej by działało?
STREFA II: ATMOSFERA
Pierwsze odczucie. Zanim pojawi się analiza.
Są planety, na których chce się zostać.
I takie, z których chce się uciec po pierwszym oddechu.
Jeżeli dobrze się nad tym zastanowić to atmosfera Twojej marki nie zaczyna się od komunikatu. Nie rodzi się w brand booku. Na poziomie konsumenckim zaczyna się od pierwszego wrażenia.
Atmosfera to emocjonalna pogoda planety.
Najlepiej ją co zauważyć, nazwać, wzmocnić co w niej najlepsze, a jeżeli ma w sobie coś unikatowego to zacząć z całą mocą chronić.
Brain Embassy – atmosfera, która była zanim powstała strategia
Kiedy pracowaliśmy nad strategią marki Brain Embassy, międzynardowej sieci coworkingów, bardzo szybko stało się jasne, że najważniejsza rzecz nie wymagała wymyślania.
Ona już tam była.
W rozmowach z zespołem, w badaniach, w obserwacji codzienności powracało jedno doświadczenie:
ludzie mówili o Brainie jak o miejscu, w którym jest po prostu dobrze.
Atmosfera bliskości, swobody i normalności nie była efektem kampanii.
Była skutkiem setek małych decyzji:
– jak projektuje się przestrzeń,
– jak rozmawia się z ludźmi,
– jak reaguje się na problemy,
– jak buduje się społeczność.
Atmosfera już tam była.
Strategia nie polegała więc na „wymyśleniu klimatu”. Polegała na odkryciu, że to, co najcenniejsze, było jednocześnie najbardziej oczywiste.
Dlatego claimem marki stało się: Tu pracujesz, tak jak lubisz.
ODPRAWA EKSPLORACYJNA – BADANIE ATMOSFERY
Nie pytajmy: „jak chcemy być postrzegani?”
Zapytajcie: „jak jest naprawdę?”
Co w naszej marce przychodzi nam zbyt łatwo, by uznać to za przewagę?
Jak ludzie czują się po pierwszym kontakcie z nami?
Jaką emocję czuję ja sam, gdy wchodzę w świat mojej marki „z ulicy”?
Jak brzmi rozmowa o naszej marce, gdy nie ma nas w pokoju?
Jaką jedną emocję chcemy zostawić, nawet jeśli klient nic nie kupi?
Kto czuje się u nas „jak u siebie”, a kto zawsze trochę obco?
STREFA III: PĘKNIĘCIA
Ciemne strefy. Miejsca, w których coś nie wyszło.
Na każdej planecie są obszary, które się nie udały.
Zimne miejsca. Linie uskoku. Nieudane formacje.
W markach nazywamy je słabymi stronami.
Czymś, co trzeba naprawić, obejść albo przykryć narracją.
Ale pęknięcia są przede wszystkim informacją.
Mówią, gdzie energia idzie w próżnię.
Gdzie system nie działa.
Gdzie upieramy się przy czymś, co nie ma już sensu.
Eksploracja tej strefy polega na odwadze zobaczenia rzeczy takimi, jakie są.
Także w tych pęknięciach może mieszkać coś co da początek wielkim rzeczom. Zobaczcie na historię Slacka.
Slack czyli bogactwo odnalezione w pęknięciu
“We have to shut down the game” powiedział Stewart Butterfield do swojego zespołu. Miał na myśli Glitch, grę multiplayer, która rozwijali od kilku lat.
Projekt nie działał. Użytkownicy nie wracali. Rynek nie reagował, tak jak sobie wymarzyli.
To było pęknięcie w najczystszej postaci:
dużo wysiłku, mało efektów, coraz więcej energii wkładanej w coś, co się nie spinało.
Ale w tym samym czasie jedno narzędzie działało bez zarzutu. Wewnętrzny komunikator zespołu.
Był tylko pomocą, która po prostu działała. Efektem ubocznym. I tu wydarzyło się coś kluczowego.
Odkryli w szczelinie, w nieudanym projekcie prawdziwy skarb. “To cała komunikacja twojego zespołu w jednym miejscu, zsynchronizowana, przeszukiwalna i dostępna, gdziekolwiek jesteś”.
Ciąg dalszy tej historii znacie. Twórca zamknął grę, ale stworzył system SLACK, na którym działają miliony firm na całym świecie.
ODPRAWA EKSPLORACYJNA – PRACA Z PĘKNIĘCIAMI
Tu pytania są proste. I niewygodne.
Co w naszej marce nie działa – i nie chce działać, mimo prób naprawy?
Gdzie dokładamy energii do czegoś, co jest pęknięte u podstaw?
Co próbujemy ulepszać, zamiast odpuścić?
Czy nasza porażka może stać się naszym atutem?
Pęknięcia same w sobie nigdy nie są strategią. Ale ignorowane – blokują nawet najlepsze plany.
Dojrzałość marki zaczyna się tam, gdzie ktoś mówi: „Tego nie da się już uratować. Zobaczmy, co działa obok.”
Odkrywanie planety marki to akt uważności.
Rozejrzenia. Nazwania bogactw. Zrozumienia klimatu. Zajrzenia w pęknięcia bez lęku. To także pasjonująca przygoda!
Zaczyna się od odwagi, by naprawdę poznać świat swojej marki.
A kiedy już to zrobicie - można myśleć o grawitacji.
O orbitach. O mieszkańcach.
Ale to już kolejny etap misji. Na kolejny odcinek zapraszam we wtorek 23 grudnia.
Jeśli chcesz, możesz porozmawiać z IJONEM, naszym AI-nawigatorem misji.
IJON:
zada Ci właściwe pytania,
pomoże odkryć Twoją planetę
znajdzie sens ukryty między zdaniami,
delikatnie naprowadzi na kierunek.
Tu możesz sprawdzić, jak się z nim pracuje - LINK
Na koniec obiecana niespodzianka dla pierwszych 3 osób, które odpowiedzą na tego maila!
Quiet Calendar to minimalistyczny, elegancki kalendarz naścienny, który zaprojektowaliśmy dla naszych klientów w BERRY KOLEKTYW KREATYWNY.
POZWALA:
widzieć rok z odpowiedniej perspektywy
odkrywać inspirację na każdy miesiąc
wyłapywać kluczowe wydarzenia, okazje i święta








